Dźwigi w centrach miast stoją, ceny materiałów budowlanych tanieją, a biura nieruchomości redukują etaty. Tak jest w większości przypadków. Jednak część deweloperów właśnie w czasie zastoju na rynku rośnie w siłę, by w momencie poprawy sytuacji gospodarczej wyprzedzić konkurencję i przedstawić klientom atrakcyjną ofertę lokali, do których można się wprowadzić od razu.
We Wrocławiu, poza wstrzymaniem budowy najwyższego polskiego wieżowca, prace stanęły na wielu działkach. Część robót została wstrzymana na etapie dziury w ziemi, co jest wręcz niebezpieczne dla sąsiadujących lokalizacji, bo grozi osunięciem terenu. Część z nich powinna być zasypana, ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców pobliskich budynków. Ponadto, zgodnie z prawem budowlanym, inwestorzy, którzy otrzymali pozwolenie na budowę przed sierpniem zeszłego roku i zgłosili rozpoczęcie budowy, w przypadku, jeśli w ciągu dwóch lat nie wznowią prac budowlanych, stracą otrzymane pozwolenie. Niestety inwestorzy czekają na lepsze czasy, a we Wrocławiu, podobnie jak w wielu innych polskich miastach musimy godzić się z dziurawym krajobrazem po boomie budowlanym.
Strategia na przeczekanie jest jednak realizowana w różny sposób przez poszczególnych deweloperów. Część z nich zdaje sobie sprawę z faktu, iż kryzys nie zatrzymał czasu i stale przybywa młodych małżeństw będących owocem wyżu demograficznego lat 80., które chcą kupić swoje pierwsze cztery kąty, a także innych potencjalnych nabywców, którzy są zdecydowani na zakup mieszkania, jednak z powodu kryzysu wstrzymują się z realizacją swoich planów.
To z myślą o przyszłym, niemalże pewnym, zwiększonym popycie na mieszkania powstaje obecnie kameralna rezydencja przy ulicy Sowiej na Krzykach, wznoszona wśród zieleni i historycznej zabudowy miasta. Intensywne prace budowlane i wykończeniowe są prowadzone na innym kameralnym osiedlu na Grabiszynku przy ulicy Blacharskiej, gdzie powstaje osiedle Verity Rosa, które wkrótce będzie gotowe przyjąć kilkadziesiąt rodzin.
– Patrzymy na rynek perspektywicznie. Decyzje o budowie podejmowane w Verity Development to wynik przemyślanej strategii, która uwzględnia długoterminową specyfikę inwestycji na rynku nieruchomości – mówi Agata Świderska, przedstawicielka Verity Development, budującego Verity Rosa – Czasowe spowolnienie rynku nie powoduje wstrzymania prac. Działamy zgodnie z założonym planem – początkowo skupiliśmy się na zakupie najbardziej atrakcyjnych pod względem lokalizacji działek, a teraz stopniowo realizujemy nasze inwestycje – wyjaśnia Świderska.
Strategia oparta na wcześniejszym stworzeniu mocnego portfolio (Verity posiada we Wrocławiu 22 nieruchomości) może okazać się trafiona biorąc pod uwagę fakt, iż obecnie nie tylko klienci indywidualni, ale także deweloperzy mają problemy z uzyskaniem kredytów na zakup gruntów. W przypadku, gdy deweloper nie otrzyma kredytu na kupno działki, musi nabyć ją za własne pieniądze, a cena gruntu stanowi przynajmniej 20 proc. wartości całej inwestycji i często przerasta możliwości inwestorów, dla których zdecydowanie wygodniej jest posiłkować się kredytem spłacanym dzięki pieniądzom klientów. Ograniczenie zakupu nowych terenów pod budowę może oznaczać, że w perspektywie 2 lat możemy odczuć niedobór mieszkań na rynku. Eksperci szacują bowiem, że obecna nadwyżka 50-60 tys. jednostek mieszkaniowych na niemalże czterdziestomilionowym kraju, nie jest wcale dużą liczbą. Deweloperzy, którzy nie muszą więc martwić się o nowe tereny pod zabudowę, będą mogli szybciej i bardziej elastycznie reagować na zmiany na rynku.
Wielu deweloperów, opracowując strategie antykryzysowe, przeniosło swoje zainteresowanie z budownictwa mieszkaniowego na inwestycje komercyjne – np. biurowce, powierzchnie handlowe, czy magazynowe. Pod tym kątem niezmiennym zainteresowaniem inwestorów cieszą się Warszawa, Wrocław, Trójmiasto, Śląsk, Kraków, a także Szczecin.


